W zorganizowanym w miniony weekend turnieju o Puchar Drużyny „Jeźdźcy”, Lubelsko-Rzeszowska drużyna Crazy Coyote zajęła trzecie miejsce w Advanced League. Z pięciu rozegranych meczy, wygraliśmy wprawdzie tylko jeden, ale za to najważniejszy.
Pierwszego dnia rozgrywek, mimo usilnych starań oraz prób gry w różnych ustawieniach i kilkukrotnej zmiany taktyki, nie mogliśmy nawiązań wyrównanej walki z żadnym z rywali. W naszym zespole widać było przede wszystkim brak zgrania. Popełnialiśmy dużo prostych błędów, nie wytrzymywaliśmy kondycyjnie, a i z szybkością nie było najlepiej. Tym samym, fazę grupową turnieju zakończaliśmy na czwartym, ostatnim miejscu.
Niemal wszystko zmienił się następnego dnia. Choć pierwszy mecz, o wejście do finału, przegraliśmy jeszcze z silnymi „Jeźdźcami”, to widać już było w naszym zespole „inną grę”. Zarówno obrona jak i atak funkcjonowały dużo lepiej. Mniej niż dzień wcześniej było niewymuszonych strat piłki, a więcej przechwytów. I co najważniejsze, widać było konsekwencję w realizacji przyjętej taktyki.
W ostatnim naszym meczu, o trzecie miejsce, graliśmy z zespołem Grom Ostrów. Przez większość meczu walka toczyła się niemal punkt za punkt. Tylko chwilami różnica zwiększała się do 2-3 punktów na korzyść raz jednej raz drugiej drużyny. Tak na prawdę wynik rozstrzygnął się w ostatniej kwarcie, kiedy to naszym rywalom zmęczenie dało się bardziej we znaki niż nam. Zaczęli oni popełniać więcej błędów, spadła dokładność podań, a i z taktyką było co raz słabiej. Za to nasza czwórka (Karol Kubicki, Paweł Horzępa, Piotr Koń i Rafał Wełpa) zdawała się nie odczuwać trudu turnieju. Przede wszystkim mądrze broniliśmy w strefie. Bardzo dobrze radziliśmy sobie w ataku przy presingu rywala. Ale kluczem do sukcesu okazał się nasz przemyślany i konsekwentny atak na strefę „Gromu”. To on przyniósł nam ostatecznie kilkupunktowe, pewne zwycięstwo.
Biorąc pod uwagę, że nie jechaliśmy na ten turniej z zamiarem zwycięstwa w grupie, i że skład, który stworzyliśmy nigdy nie trenował wspólnie, mamy powody do zadowolenia. Była to świetna lekcja rugby, a przy okazji dobry sprawdzian przed czekającym nas już za kilka dni turniejem ligowym. Potwierdza się w tym wszystkim prawda mówiąca o konieczności grania jak największej ilości meczy, by umiejętności zdobyte na treningu w pełni zaowocowały. Dopełnieniem wyniku jest przyznanie naszym dwóm „połówkom” wyróżnień: Arturowi Jurkowi jako najlepszemu zawodnikowi o klasyfikacji 0,5 punktu i Karolowi Kubicy jako MVP.
Podsumowując, wyjazd na Śląsk należy uznać za jak najbardziej udany. W tym miejscu trzeba podziękować chłopakom z rzeszowskiej drużyny za zaproszenie do wspólnej gry no i za samą wspaniałą grę. Dzięki bardzo! Dziękujemy także naszym współtowarzyszom – Eli i Krystianowi.
I jeszcze jedno… Gratulujemy Jackowi Wilgusiakowi, który pojechał z nami na turniej by grać z drużyną Flying Wings, i który dostał od chłopaków pochwały za swoją postawę 😉
Skład Crazy Coyote:
1. Karol Kubicki – 0,5 pkt. – Flying Wings – kapitan
2. Artur Jurek – 0,5 pkt. – Brave Snails
3. Paweł Horzępa – 1,5 pkt. – Flying Wings
4. Jan Kucharczyk – 2,0 pkt. – Brave Snails
5. Piotr Koń – 2,0 pkt. – Flying Wings
6. Rafał Wełpa – 2,5 pkt. – Brave Snails
7. Elżbieta Beściak – Flying Wings – srwis
8. Krystian Malec – Brave Snails – trener
Ostateczna klasyfikacja drużyn w poszczególnych ligach
Professional League
1. Ragby Rats
2. Balian Team
3. Flying Wings
4. Sitting Bulls
Advanced League
1. Jeźdźcy
2. Four Kings
3. Crazy Coyote
4. Grom Ostrów






